Wałbrzych, Wrocław, Opole, Łódź, Warszawa, Gdańsk, Bydgoszcz, Sopot czy Tarnów, to tylko niektóre z miast, w których 3 i 4 stycznia odbywały się konferencje prasowe przeciwko Lex Czarnek.

Ustawa ta, tworząca szkołę partyjną, szkołę strachu zarządzaną przez kuratora, a nie przez samorząd i środowisko szkolne, trafia po raz kolejny do sejmowej komisji.

4 stycznia o 15:00 na posiedzeniu Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży i Komisji Obrony Narodowej odbyło się pierwsze czytanie projektu zmian w prawie oświatowym znanego jako Lex Czarnek. Projekt, który umacnia władzę kuratorów, ogranicza autonomię szkół i odbiera rodzicom, uczniom i wspólnotom lokalnym wpływ na to, co się dzieje w szkołach, może być głosowany w Sejmie jeszcze w tym tygodniu.

Samorządowcy, organizacje społeczne, związki nauczycielskie i stowarzyszenia oświatowe, rodzicielskie i uczniowskie od kilku miesięcy apelują o wycofanie się rządu z planów centralizacji i upartyjnienia polskiej szkoły. Argumentują, że te wszystkie zmiany oznaczają koniec edukacji, którą Polacy budowali po 1989 roku. Szkoła na powrót ma stać się szkołą w służbie partii. Dlatego ponownie, tak jak we wrześniu i w grudniu, mówimy razem stanowczo - szkoła ma być wolna, NIE partyjna.

Prezydent Świdnicy, Beata Moskal-Słaniewska również włącza się w obronę polskich szkół przed Lex Czarnek. Wystosowała list do dyrektorów placówek oświatowych zarządzanych przez miasto, nauczycieli, rodziców i uczniów oraz do Młodzieżowego Domu Kultury w którym przestrzega przed upartyjnieniem polskiej edukacji oraz nadmiernej władzy kuratorów nad szkołami. Do listu prezydent dołączono również stanowisko Związku Miast Polskich.

Samorządowcy skupieni w Ruchu Samorządowym „Tak! Dla Polski” zorganizowały 3 i 4 stycznia konferencje prasowe występując wspólnie z przedstawicielami wszystkich sił opozycji demokratycznej, organizacji pozarządowych i związków zawodowych nauczycieli.