Ustawa metropolitalna wchodząc w życie, przyniesie regionowi duże miliony, które w większości posłużą do inwestycji w transport publiczny - co z kolei poprawi warunki dojazdu wielu tysięcy Pomorzan do pracy i szkół.
To bardzo dobra wiadomość dla mieszkańców i samorządów czytamy w poście w mediach społecznościowych Metropolii Gdańsk-Gdynia-Sopot. Lepszy transport publiczny, sprawniejsza współpraca między gminami, większe możliwości rozwoju oraz skuteczniejsze rozwiązywanie codziennych problemów lokalnych społeczności stają się realną perspektywą.
Dzisiejsze głosowanie to sukces mieszkańców, samorządów i lokalnych wspólnot, które od lat wspólnie zabiegały o ustawę metropolitalną. Szczególnie ważna jest ona dla małych i średnich gmin, które dzięki niej zyskają nowe możliwości rozwoju i realizacji wspólnych inwestycji.
To także dowód, że w najważniejszych sprawach można skutecznie współpracować ponad politycznymi podziałami.
Samorządowcy z różnych środowisk od początku mówili jednym głosem, że ta ustawa jest potrzebna mieszkańcom.
Teraz przed nami kolejny etap procesu legislacyjnego. Pomorze potrzebuje jeszcze podpisu prezydenta RP.

Starania o ustawę metropolitalną dla Pomorza trwają od wielu lat. Nadzieje ożywiło w 2017 roku przegłosowanie ustawy, dzięki której powstała Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia z siedzibą w Katowicach.
Jednak w następnych latach pomorski projekt został zamrożony z przyczyn politycznych i finansowych. Ustawa metropolitalna oznaczała wówczas co najmniej 200 milionów złotych, które odpłynęłyby co roku z budżetu centralnego państwa do samorządów.
Po wyborach parlamentarnych w 2023 roku doszło do zmiany władzy i polepszenia klimatu wokół projektu ustawy metropolitalnej dla województwa pomorskiego. Temu projektowi sprzyjają nie tylko mieszkańcy Trójmiasta: premier Donald Tusk i minister Jacek Karnowski, ale cała koalicja rządowa.