Z Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Rozczarowanie i apel do strony rządowej
O rozczarowaniu tempem i rezultatami prac nad propozycjami legislacyjnymi zgłoszonymi w pakiecie 2.0 mówił podczas Komisji Wspólnej 27 maja jej współprzewodniczący ze strony samorządowej, prezydent Wodzisławia Śląskiego Mieczysław Kieca
Legislacja FINANSE KWRiST
KWRiST_26-05-27.jpg
fot. Hanna Hendrysiak

Pustkami świeciła rządowa część sali w Dzień Samorządu Terytorialnego 27 maja - ze względu na głosowania w parlamencie. Była to swego rodzaju ilustracja tego, jak czują się traktowani przez stronę rządową przedstawiciele samorządów.

Trudną współpracę nad pakietami propozycji legislacyjnych, mających ułatwiać funkcjonowanie samorządów terytorialnych podsumował w emocjonalnym wystąpieniu prezydent Wodzisławia Śląskiego Mieczysław Kieca, który pełni obecnie funkcję współprzewodniczącego KWRiST ze strony samorządowej:

„Panie Ministrze, Szanowni Członkowie KWRiST,

Spotykamy się dziś w szczególnym dniu – w Dniu Samorządu Terytorialnego. Dniu, który powinien być świętem wspólnoty państwa i samorządu. Świętem partnerstwa. Świętem odpowiedzialności za Polskę lokalną.

Dlatego z tym większym poczuciem odpowiedzialności muszę powiedzieć wprost: strona samorządowa jest głęboko rozczarowana tempem i rezultatami prac nad propozycjami legislacyjnymi zgłoszonymi w ramach Pakietu Samorządowego 2.0.

Nie mówimy dziś o postulatach politycznych.

Nie mówimy o ideologii.

Nie mówimy o sporze kompetencyjnym.

Mówimy o konkretnych, praktycznych rozwiązaniach przygotowanych przez samorządowców – ludzi, którzy każdego dnia odpowiadają za funkcjonowanie państwa najbliżej obywatela. O rozwiązaniach wynikających z doświadczenia, orzecznictwa, kontroli, problemów organizacyjnych i realnych potrzeb mieszkańców.

W wielu przypadkach są to zmiany porządkujące, deregulacyjne, usuwające absurdy administracyjne albo luki prawne. Takie, które nie generują wielkich kosztów dla budżetu państwa, ale mogą realnie poprawić sprawność działania administracji publicznej.

Tymczasem analiza stanowisk resortów pokazuje obraz bardzo trudny do zaakceptowania.

W miejsce partnerskiej rozmowy często otrzymujemy odpowiedzi zachowawcze, asekuracyjne albo po prostu negatywne – nawet wobec propozycji, które wcześniej były uznawane za zasadne lub kierunkowo słuszne.

W części stanowisk odnosimy wręcz wrażenie, że większą obawę budzi zwiększenie sprawczości samorządów niż rzeczywiste rozwiązanie problemu obywatela.

Przykłady można mnożyć.

Kiedy samorządy proszą o możliwość skuteczniejszej ochrony własnego majątku i prawa do udziału w postępowaniach dotyczących ich interesu prawnego – słyszą, że mogłoby to być zbyt trudne dla administracji.

Kiedy wskazują na absurd sytuacji, w której gmina „płaci sama sobie”, generując wyłącznie biurokrację i koszty obsługi – otrzymują odpowiedź, że problem wymaga dalszych analiz.

Kiedy proponują rozwiązania dla miejscowości turystycznych i uzdrowiskowych, które realnie mierzą się z przeciążeniem infrastruktury – słyszą, że mogłoby to zostać źle odebrane społecznie.

A przecież właśnie po to istnieje Komisja Wspólna – żeby problemy praktyczne rozwiązywać wspólnie, a nie wyłącznie opisywać powody, dla których nic nie da się zrobić.

Szanowni Państwo,

w 2023 roku obecny Premier Donald Tusk powiedział:

„Samorząd terytorialny, ten cud, który się zdarzył w tak krótkim czasie po obaleniu komunizmu, zmienił Polskę na lepsze skuteczniej niż rewolucje i powstania.”

To bardzo ważne słowa.

I samorządowcy w całej Polsce potraktowali je poważnie.

Potraktowali je jako zapowiedź nowego otwarcia.

Powrotu do partnerskich relacji państwa z samorządem.

Odbudowy zaufania.

Realnego dialogu.

Dlatego dziś – właśnie w Dniu Samorządu Terytorialnego – mamy prawo oczekiwać, że za tymi deklaracjami pójdą konkretne działania legislacyjne i instytucjonalne.

Samorząd nie oczekuje przywilejów.

Samorząd oczekuje podmiotowego traktowania.

Oczekuje, że wiedza praktyków będzie traktowana jako wartość dla państwa, a nie jako problem do odrzucenia w uzgodnieniach międzyresortowych.

Oczekuje, że propozycje wypracowane przez stronę samorządową będą analizowane z intencją rozwiązania problemu, a nie wyłącznie z perspektywy ryzyka proceduralnego czy potencjalnej komplikacji dla administracji centralnej.

Bo prawda jest taka, że bez silnego samorządu nie będzie silnego państwa.

To samorządy organizują transport lokalny, edukację, pomoc społeczną, gospodarkę komunalną, politykę mieszkaniową, bezpieczeństwo lokalne, inwestycje i usługi publiczne, z których codziennie korzystają miliony obywateli.

I dlatego apelujemy dziś do strony rządowej nie tylko o informację o stanie prac, ale przede wszystkim o zmianę podejścia do współpracy ze stroną samorządową.

Potrzebujemy rzeczywistego partnerstwa.

Potrzebujemy sprawczości.

Potrzebujemy decyzji.

Potrzebujemy zaufania do samorządów.

Bo samorząd terytorialny nie jest problemem państwa.

Samorząd jest jednym z największych sukcesów polskiej demokracji — i powinien być traktowany jak partner współodpowiedzialny za przyszłość Rzeczypospolitej" - zakończył współprzewodniczący KWRiST Mieczysław Kieca.

Aby zilustrować brak współpracy po stronie rządowej, sekretarz strony samorządowej Marek Wójcik podał kilka danych dotyczących pakietu 2.0 - na 47 propozycji w 2 przypadkach resorty odpowiedziały, że nie są właściwe do rozstrzygania tych spraw; z pozostałych 45 propozycji - odrzuciły aż 44!

Przypomniał też ogłoszony niedawno przez Fundację Batorego tzw. Indeks Samorządności, który nosi znaczący tytuł: „Lepiej, ale bez poprawy". W 2014 roku, kiedy Fundacja zaczęła opracowywać indeks, wyniósł on 74 punkty, w 2023 - 38 punktów, w 2024 roku - 54, a za rok ubiegły - 55 punktów. Postęp jest więc absolutnie niesatysfakcjonujący. Najsłabiej w rankingu, 3 razy gorzej niż w 2014 roku wygląda tzw. siła polityczna Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

- Jeżeli my przez większość czasu musimy bronić się przed ograniczaniem samorządności, to nie ma mowy o poprawie sytuacji - powiedział sekretarz Wójcik.

hh


POZOSTAŁE ARTYKUŁY