Przedstawiciele Senatu RP i samorządowcy zaprezentowali wspólne stanowisko w sprawie projektu ustawy o Agencji Spójności i Rozwoju oraz uczciwego rozdziału środków unijnych.

Proponowana ustawa ma regulować zadania i zasady działania Agencji Spójności i Rozwoju w zakresie zarządzania niektórymi funduszami Unii Europejskiej. Celem jest zapewnienie efektywnego, politycznie bezstronnego, profesjonalnego, opartego na współdziałaniu rządu i administracji rządowej oraz samorządu terytorialnego programowania i zarządzania środkami finansowymi z budżetu Unii Europejskiej. Zarządzanie to ma się odbywać w dialogu z partnerami społecznymi i gospodarczymi.

W Senacie RP odbyła się 18 lutego konferencja prasowa z udziałem senatorów i samorządowców. Konferencję rozpoczął Zygmunt Frankiewicz, przewodniczący Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej i prezes Związku Miast Polskich:
Niedawno prezentowaliśmy projekt powołania Agencji Spójności i Rozwoju, która ma być odpowiedzialna za dystrybucję środków unijnych z nowej perspektywy finansowej UE. To jest odpowiedź na zagrożenia przed nieobiektywnym dzieleniem tych środków i możliwością udziału w tym procesie samorządu terytorialnego. Ta konferencja jest prezentacją odpowiedzi środowisk samorządowych i politycznych na pomysł powołania Agencji. Jest tutaj bardzo silna reprezentacja samorządu terytorialnego i sił politycznych, to poparcie jest powszechne.

O projekcie i celu powołania Agencji mówił Kazimierz Michał Ujazdowski, autor projektu ustawy:
Naszym celem jest bezstronność, profesjonalizm, niepolityczność w wydatkowaniu środków, które otrzyma polskie społeczeństwo z funduszy europejskich. Nie partia polityczna, nie rząd, ale całe społeczeństwo. Te środki mają charakter publiczny, narodowy i powinny być wydatkowane z wykorzystaniem potencjału i doświadczenia samorządu terytorialnego, który w największym stopniu odpowiada za jakość inwestycji. Agencja Spójności i Rozwoju, formuła niezależna, zmuszająca rząd do współpracy z samorządem to nasza pozytywna odpowiedź na centralizm, uznaniowość i brak profesjonalizmu w dystrybucji środków europejskich. Rozpoczynamy prace nad projektem.

O tym, jak obecnie wygląda podział środków UE, mówiła na konferencji Elżbieta Polak, Marszałek Województwa Lubuskiego:
750 mld zł, 57 mld euro to nie są pieniądze dla rządu PiS. To są pieniądze nasze, Polaków. Dlatego dzisiaj razem, wszyscy przedstawiciele samorządów, domagamy się uczciwego, transparentnego podziału środków należnych nam na inwestycje. Teraz w czasie pandemii, w czasie światowego kryzysu żądamy przyspieszenia i uczciwego podziału tej alokacji. Chcemy, aby podział środków następował wspólnie z nami. Dlatego żądamy uczciwości, transparentności, a to może nam zapewnić tylko niezależna agencja, której projekt został przedstawiony.

Dorota Zmarzlak, wójt gminy Izabelin, zwróciła się do mieszkańców Polski, by uważnie przyglądali się podziałowi środków unijnych:
Wiem, że głos przedstawiciela gmin wiejskich, jednego z blisko 1600 w naszym kraju, nie przynosi wielkich efektów, więc bardziej chciałabym użyć tego momentu do zwrócenia się po prostu do Państwa – mieszkańców Polski, żebyście wnikliwie przyglądali się temu, co dzieje się tutaj, przy ulicy Wiejskiej, w jaki sposób dzielone są wasze pieniądze. Bo pieniądze z UE to również nasze pieniądze. To nie jest żaden prezent. I ten budżet, o którym mówiła pani marszałek, 750 mld euro, kwota niewyobrażalna, to jest prawie dwukrotny budżet Polski w roku 2021. I należy się nam, wszystkim mieszkańcom Polski, po prostu transparentny i uczciwy podział tych środków, bo te pieniądze są wypracowane również przez nas. Powinno zależeć nam wszystkim na wyeliminowaniu politycznej korupcji w podziale pieniędzy publicznych.

O tym, jak wygląda sprawiedliwy podział środków w państwach UE, mówił Rafał Trzaskowski, prezydent m.st. Warszawy i lider ruchu Wspólna Polska:
Nie ma zgody na to, żeby pieniądze unijne były wydawane według kryteriów politycznych. Stąd też pomysł na agencję, aby był nadzór nad tym, jak te środki będą wydawane. Jeżeli PIS będzie wydawał pieniądze tylko według kryteriów politycznych, to niestety nie wyjdziemy z kryzysu gospodarczego. Nie będzie mowy o prawdziwej innowacyjności, nie będzie mowy o walce z kryzysem klimatycznym. Oczywiście trzeba wspierać te regiony, które są biedniejsze i dokładnie po to są fundusze strukturalne. Natomiast z tych nowych funduszy, funduszy odbudowy, pieniędzy na zielony ład, trzeba wspierać wszystkich w sposób sprawiedliwy i przejrzysty. Dzisiaj mamy niestety podejrzenia, że te pieniądze, będą wydawane tylko i wyłącznie według kryteriów politycznych. Że duże miasta, że bogatsze regiony, będą pozbawione wsparcia. (...)

O idei unijnego wsparcia i istocie sprawiedliwego rozdziału unijnych środków finansowych mówił Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, członek Zarządu ZMP:
To my, samorządowcy, na co dzień współpracujemy najbliżej naszych mieszkańców, czy to w Łodzi, w Poznaniu, w Izabelinie, czy też w Sopocie, czy Pcimiu. Wszyscy na co dzień walczymy w pandemią, ale także wiemy, ile dobra przyniosły nam środki unijne i jak są ważne. W momencie, kiedy w polskim rządzie tak zwanej zjednoczonej prawicy trwała walka, czy mają być środki finansowe czy ma być praworządność, my jako samorządowcy mówiliśmy, że i środki finansowe i praworządność. Dlatego żądamy praworządności, żądamy zwykłej przyzwoitości. Przyzwoitości w podziale środków unijnych. I nie mogą mieszkańcy czy prezydent danego miasta, czy wójt, czy burmistrz być karani za to, że popierali prezydenta Trzaskowskiego czy prezydenta Dudę. 

Źródło: www.sopot.pl

Zarząd ZMP podjął stanowisko w tej sprawie - TUTAJ.