Panel Quo vadis, social media?
O roli mediów społecznościowych, ich przyszłości, a także o tym, jak mieszkańcy postrzegają komunikację społeczną samorządów i mediów lokalnych rozmawialiśmy podczas panelu trzeciego dnia Światowego Forum Miejskiego
Wuf_dzien3__146_.jpg

Czy społecznościowe media samorządowe mają znaczenie dla mieszkańców? Czy mieszkańcy ufają mediom społecznościowym? Jak skutecznie komunikować się z mieszkańcami? Odpowiedzi na te m.in. pytania przedstawił Michał Fedorowicz, prezes Instytutu Badań Internetu i Mediów Społecznościowych (IBIMS).  Zaprezentował on najnowsze wyniki badań pokazujących, jak mieszkańcy postrzegają komunikację społeczną samorządów i mediów lokalnych (prezentacja poniżej).

Nieufność w sieci

Niektóre z nich są zaskakujące, choćby fakt, że aż 42,9 % respondentów deklaruje, że nie ufa żadnym mediom społecznościowym. Największym zaufaniem, choć wcale nie wysokim, bo zaledwie 17,4-procentowym cieszy się Facebook (na kolejnych miejscach jest YouTube, któremu ufa 10,2% badanych, za nim Twitter – 7,4 % i Instagram – 2,5%). Zdaniem panelistów to pokłosie ogólnego kryzysu zaufania do władz, mediów, polityków, liderów opinii.
Co ciekawe, największe zaufanie do Facebooka jest w małych miejscowościach, a im większe miasto, tym bardziej spada zaufanie do mediów społecznościowych.

Badanie obala też mit, że to głównie młode pokolenie korzysta z internetu – korzystają wszyscy, jednak w inny sposób. Młodzi ludzie dużo częściej tworzą zamknięte grupy, do których trudno jest wejść, starsze pokolenie lubi dłuższe, merytoryczne teksty. Ponieważ spędzamy w internecie coraz więcej czasu, a aż 46% mieszkańców śledzi aktywność władz samorządowych w social mediach, nie ma dla samorządu innej drogi niż wykorzystywanie ich jako źródła informacji i narzędzia komunikacji z mieszkańcami.

W ostatnich kilku latach poprawiła się w miastach komunikacja z mieszkańcami, włodarze zrozumieli, że to nie inwestorzy czy turyści, ale mieszkańcy są najważniejszą grupą docelową. Nadal jednak miasta słabo sobie radzą z segmentacją informacji – chcą do wszystkich mówić to samo i tak samo. A różne generacje odbiorców potrzebują różnych tematów, platform czy sposobów przekazywania informacji.

Jest życie poza internetem

Zaskakującym wynikiem badania jest fakt, że mieszkańcy nadal chętnie czerpią wiedzę na temat życia lokalnego z lokalnych mediów. Deklaruje to aż 47% z nich, zaś w miastach między 50-250 tysięcy - 62% respondentów.

Jednocześnie około ¼ mieszkańców w ogóle nie korzysta z Facebooka, który nadal pozostaje najpopularniejszym serwisem społecznościowym.

Plan na przyszłość - strategia
Niewiele miast ma strategie komunikacyjne, co oznacza, że większość nie wie, do kogo, co i jak chce mówić. To powoduje, że FB i inne media są wykorzystywane incydentalnie. Burmistrzowie, zwłaszcza mniejszych miast (bo prezydenci dużych mają kadry i zasoby, by profesjonalnie komunikować się z mieszkańcami) muszą sobie uświadomić, że internet i media społecznościowe są najszybszym źródłem komunikacji. Sytuacja kryzysowa na Ukrainie pokazała, że kanały takie jak FB czy Telegram są pierwszym, sprawdzonym i rzetelnym źródłem informacji - podawanej przez władze miejskie.

O ile prezydenci dużych miast są traktowani jak celebryci, mają olbrzymie zasięgi i mieszkańcy lubią ich „podglądać”, o tyle burmistrzowie mniejszych miast rozpoznawani lokalnie mogą pokazywać siebie w sposób bardziej prawdziwy, wiarygodny, komunikować się z mieszkańcami „po swojemu”. Sprawdza się angażowanie do pracy w social mediach grupy młodych osób, które potrafią i czują ten sposób komunikacji z mieszkańcami.

Załączniki:
IBIMS Badanie social media


POZOSTAŁE ARTYKUŁY