„Lex Czarnek” chce zniszczyć polską edukację
Organizacje społeczne, samorządowe, związki i stowarzyszenia oświatowe, rodzicielskie i uczniowskie apelują o wycofanie się rządu z planów rządowych uderzających w polską oświatę i podejmują działania
Zdj_cie-w-tle-na-FB-z-symbolem-kampanii-2.jpg

30 listopada do Sejmu trafił pierwszy z dwóch rządowych projektów, które uderzają w polską edukację, podporządkowują szkoły kuratorom, odbierając rodzicom, uczniom i wspólnotom lokalnym wpływ na to, co się dzieje w szkole. 14 grudnia o godzinie 8.00 w Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży miało odbyć się pierwsze czytanie projektu zmian w prawie oświatowym znanego jako Lex Czarnek. Projekt, który umacnia władzę kuratorów i odbiera rodzicom, uczniom i wspólnotom lokalnym wpływ na to, co się dzieje w szkołach, mógł być głosowany w Sejmie jeszcze w tym tygodniu. Do czytania projektu ostatecznie nie doszło (więcej na ten temat). 

Organizacje społeczne, samorządowcy, związki nauczycielskie i stowarzyszenia oświatowe, rodzicielskie i uczniowskie od kilku miesięcy apelują o wycofanie się rządu z planów centralizacji i upartyjnienia polskiej szkoły. W ramach kampanii Wolna Szkoła (https://www.wolnaszkola.org/), do której dołączyło ponad 100 organizacji społecznych, a także Stowarzyszenie TAK! Samorządy dla Polski, Związek Miast Polskich i Unia Metropolii Polskich, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty, Związek Nauczycielstwa Polskiego i Niezależny Związek Zawodowy Oświata Polska pokazują, co oznaczają planowane przez rząd zmiany i zachęcają do postawienia im tamy.

- Planowane zmiany naruszają prawa rodziców, dzieci i młodzieży, pogłębiają nierówności, wprowadzają do szkoły atmosferę strachu, przyzwolenie na nietolerancję i przemoc, zabijają kreatywność i krytyczne myślenie, paraliżują pracę nauczycieli nauczycielek - mówi Sławomir Broniarz ze Związku Nauczycielstwa Polskiego.

- W konsekwencji planowanych zmian z zawodu odejdą najlepsi dyrektorzy i nauczyciele. W szkole rządzić będą rutyna, strach, oportunizm, konformizm i nuda - dodaje Iga Kazimierczyk, jedna z inicjatorek kampanii.

Organizatorzy kampanii Wolna Szkoła apelują do wszystkich środowisk o przeciwstawienie się przygotowanym przez rząd zmianom w prawie oświatowym.

- Wciąż jest czas na ratowanie polskiej szkoły. Musimy zablokować szkodliwe dla edukacji zmiany. Pod apelem w tej sprawie do Premiera, posłów i posłanek zebraliśmy ponad 22 tysięcy podpisów - mówi Katarzyna Salejko z Amnesty International. - Apel wciąż jeszcze można podpisać na stronie https://amnesty.org.pl/akcje/apel-w-obronie-polskiej-szkoly. Przed głosowaniem przekażemy go posłom i posłankom na ręce Marszałek Sejmu.

- Chociaż los polskiej szkoły zależy dziś przede wszystkim od posłów i posłanek, którzy głosować mają nad rządowymi projektami zmian w oświacie, to nikt z nas nie może milczeć - mówi Magdalena Czarzyńska-Jachim, wiceprezydentka Sopotu, przewodnicząca Komisji Praw Człowieka i Równego Traktowania Związku Miast Polskich. – Nasz krzyk musi zostać usłyszany.

Organizatorzy kampanii przesłali wszystkim parlamentarzystom Apel
(https://www.organizacjespoleczne.org.pl/apel-do-parlamentarzystow-o-zatrzymanie-prac-nad-lex-czarnek-i-lex-wojcik/) o zablokowanie projektów obu ustaw. Uczestniczyli też 6 grudnia w wysłuchaniu publicznym w Sejmie. Ponadpartyjne wysłuchanie, o które zabiegali inicjatorzy kampanii Wolna Szkoła, zorganizowały wspólnie cztery parlamentarne ugrupowania opozycyjne.

- Liczymy, że Sejm i Senat opowiedzą się za dobrem naszych dzieci i młodzieży i odrzucą zmiany, które cofają nas do czasów PRL-u. Demokratyczna otwarta i przyjazna szkoła jest najważniejsza i o to walczymy – mówi Renata Kaznowska, wiceprezydentka Warszawy, Unia Metropolii Polskich, jednej z sygnatariuszy Apelu.

Uczestnicy kampanii Wolna Szkoła namawiają wszystkich do mobilizowania i przekonywania parlamentarzystów do odrzucenia projektu. W działania przeciwko przyjęciu „Lex Czarnek” można się włączyć:

Jak zmienią szkołę „Lex Czarnek” i „Lex Wójcik”?

  • Ograniczą kompetencje jednostek samorządu terytorialnego w prowadzeniu placówek oświatowych, w tym ich decyzyjność w sprawie wyboru dyrektora oraz tworzenia lokalnej sieci szkół.
  • Zwiększą wpływ kuratoriów na obsadzanie stanowisk dyrektorów placówek oświatowych, umożliwiają arbitralne ich odwoływanie oraz zastępowanie ich posłusznymi władzy funkcjonariuszami. Kurator reprezentujący ministra będzie mógł odwołać dyrektora z powodu „niewypełnienia zaleceń”, bez uzasadnienia i bez możliwości odwołania się od tej decyzji.
  • Ograniczą możliwość rozwijania zajęć dodatkowych i pozalekcyjnych i wzbogacania oferty edukacyjnej i wychowawczej. Zablokują dyrektorom i nauczycielom możliwość korzystania ze wsparcia organizacji społecznych w prowadzeniu zajęć lekcyjnych i pozalekcyjnych. Oddadzą kuratorowi decyzję o tym, jakie zajęcia mogą się odbyć na terenie szkoły i jakie organizacje społeczne mogą je prowadzić. Kurator będzie mógł zablokować także takie zajęcia, które zostały przez rodziców i uczniów zaopiniowane pozytywnie.
  • W szkole mogą pojawić się dodatkowe zajęcia lub treści, powstające z inicjatywy administracji centralnej. Jeśli ich treść nie będzie odpowiadała rodzicom i uczniom, nie będą mogli się sprzeciwić i odmówić brania w nich udziału.
  • „Lex Wójcik” wprowadzi dodatkowe sankcje karne za „niedopełnienie obowiązków w zakresie opieki lub nadzoru nad małoletnim” (choć nauczyciel i dyrektor podlega już jako funkcjonariusz publiczny sankcjom zapisanym w kodeksie karnym). Np. za zorganizowanie zajęć z edukatorami seksualnymi, czy lekcji o Konstytucji RP, dyrektor może trafić do więzienia. Groźba sankcji karnych czy odwołania wywoła efekt mrożący. Dyrektor i nauczyciele będą na wszelki wypadek odrzucać propozycje rodziców czy organizacji społecznych wzbogacenia zajęć lekcyjnych i pozalekcyjnych.

Załączniki:
Apel
Grafika 1
Grafika 2
Grafika 3
Grafika 4


POZOSTAŁE ARTYKUŁY