Gmina Milicz po raz kolejny pominięta w rozdaniu środków na tereny popegeerowskie z tzw. polskiego ładu. Burmistrz Piotr Lech napisał w tej sprawie list do premiera Mateusza Morawieckiego.

Gmina Milicz wnioskowała o przyznanie dofinansowania na przebudowę drogi Piękocin – Węgrzynów - Dunkowa, rozbudowę świetlicy w Sulimierzu, przebudowę remizy w Bartnikach oraz budowę przedszkola w Sułowie. Miejsc, w których Państwowe Gospodarstwa Rolne prosperowały, zatrudniały mieszkańców i zostawiły trwały ślad w postaci zdegradowanych terenów, skutków gospodarczych, infrastrukturalnych, a także społecznych. Gdzie więc jak nie w gminie Milicz, w której na obszarze aż 38 obrębów ewidencyjnych, potwierdzonych przez KOWR, mieściły się PGR-y zatrudniające większość mieszkańców naszej gminy, te środki były bardziej potrzebne? Okazuje się, że w wielu miejscach, w których Państwowe Gospodarstwa Rolne w ogóle nie funkcjonowały. Dofinansowania w drodze nietransparentnej, pozbawionej jakichkolwiek kryteriów i trybu odwoławczego procedury otrzymywały projekty nie stawiające na poprawę bezpieczeństwa mieszkańców, a parki, place zabaw, szatnie.

W związku z tą negatywnie rażącą, nieuczciwą i nieprzyzwoitą praktyką zwróciłem się po raz kolejny do Mateusza Morawieckiego o wyjaśnienie w jaki sposób i gdzie mieszkańcy gminy Milicz mogą starać się o środki na rewitalizację terenów popegeerowskich, które licznie zamieszkują, a które zostały im po raz drugi niegodziwie odebrane. Pismo skierowane zostało również do wiadomości mediów ogólnopolskich oraz lokalnych.

Piotr Lech
Burmistrz Gminy Milicz