W Gorzowie produkowane mają być pociski rakietowe precyzyjnego rażenia o zasięgu 80 km dla systemu Homar-K koreańskich wyrzutni rakiet K239 Chunmoo montowanych na ciężarówkach Jelcza.
- To projekt, który opiewa na wartość 14 mld zł. Sama fabryka ma powstać za 2 mld zł – mówi prezydent Gorzowa
Fundamenty pod tę inwestycję powstawały od lat - poprzez rozwój infrastruktury technicznej, modernizację dróg, budowę kanalizacji deszczowej oraz przygotowanie terenów inwestycyjnych. Kluczowym momentem było pozyskanie gruntów inwestycyjnych w 2019 roku, a następnie ich częściowe przejęcie przez Kostrzyńsko-Słubicką Specjalną Strefę Ekonomiczną.
- W 2022 roku pozyskaliśmy ponad ćwierć miliarda złotych na północną obwodnicę i zbrojenie terenów inwestycyjnych. To dało nam realną możliwość oferowania tych gruntów inwestorom na arenie międzynarodowej. Był to proces niezwykle złożony, wymagający wielu decyzji - lokalnych i politycznych - oraz setek spotkań i analiz - dodał prezydent.
Prezydent podkreślił, że sukces inwestycji nie byłby możliwy bez zespołowej pracy i zaufania partnerów.
Prezes Gorzowskiego Ośrodka Technologicznego Jacek Gumowski zaznacza, inwestycja nie ogranicza się jedynie do budowy zakładu. - To szeroka współpraca z lokalnymi firmami. Jesteśmy już po kilkunastu rozmowach z gorzowskimi przedsiębiorstwami z branży metalowej i przemysłowej, które będą podwykonawcami. Globalny partner technologiczny właśnie pojawił się w Gorzowie - to początek nowego etapu rozwoju miasta - mówi.
Wiceprezydent Małgorzata Domagała zwraca uwagę na społeczny i edukacyjny wymiar przedsięwzięcia.
- Budowa fabryki to także ogromny projekt edukacyjny. To szansa dla naszych szkół zawodowych i uczelni. Już dziś reagujemy na potrzeby rynku pracy, kształcąc w zawodach, które będą wykorzystywane przez inwestora i jego partnerów - mówi. I wskazuje m.in. na potencjał Centrum Edukacji Zawodowej i Biznesu oraz Zespołu Szkół Elektrycznych.
- Rozmawiamy o tworzeniu klas patronackich, stażach i programach dokształcających. Korzyści społeczne obejmą nie tylko zatrudnienie w samej fabryce, ale również rozwój lokalnych firm współpracujących z inwestorem. To realny impuls dla całej gospodarki miasta i regionu - podsumowuje.