A. Porawski pisze, że wbrew ustaleniom KWRiST 19.07: Pan minister Gróbarczyk na poniedziałkowej konferencji prasowej podjął szereg decyzji za or­gany gmin, jak w najgorszych czasach głębokiego PRL-u. Posługiwał się przy tym manipulacją i kłamstwem.

Minister oświadczył, że podwyżek opłat za wodę i ścieki nie będzie, bo gminy dostały na to pieniądze w ramach 13,7 mld zł tzw. dodatkowych środków, o czym rzekomo mówił premier.

Wymaga to odpowiedzi, ale nie w trybie polemiki z ministrem (z kłamcami się nie dyskutuje), tylko jako wyjaśnienia dla okłamanych obywateli, w tym pracowników wodociągów i kanalizacji. Zatem:

„Dodatkowe środki”


1. Nie są to środki dodatkowe, tylko przesunięte z roku 2023. W przyszłym roku ich ZABRAKNIE !

2. Środki te nie są dzielone według wzrostu kosztów usług świadczonych mieszkańcom.

3. Kwota 13,7 mld zł (która – jako subwencja rozwojowa, szacowana w OSR projektu ustawy miała wynieść w 2023 r. 13,3 mld zł) – to częściowa rekompensata ubytków w dochodach z PIT, które realnie są znacznie większe. Miała więc uzupełnić bieżące dochody JST przeznaczone na ich zadania bieżące: coraz większe dopłaty do szkół, przedszkoli, kilkakrotnie droższą energię, szybko rosnące pensje itd.

4. Skumulowany ubytek w dochodach JST z PIT, spowodowany zmianami w podatkach, wyniesie – wg OSR projektów ustaw – do końca tego roku 30,0 mld zł, a do końca przyszłego wzrośnie do ponad 64 mld zł. Otrzymane w tym czasie „rekompensaty” (8 mld w grudniu 2021 i 13,7 mld zapowiedziane jeszcze w tym roku, de facto na rok przyszły), to tylko 21,7 mld zł.

5. Premier Morawiecki, co znalazło swoje odbicie w ustawie, wskazał jedynie, że 15% tej kwoty powinno być przeznaczone na poprawę efektywności energetycznej.

Kontekst


6. Państwowe molochy podnoszą ceny energii elektrycznej, węgla i gazu: dla obywateli o kilkadzie­siąt procent, dla podmiotów gospodarczych, w tym komunalnych – o kilkaset procent. Ale woda i ścieki – wg ministra – mają nie drożeć, choć koszty ich dostarczania i odbioru rosą drastycznie.

7. Pensje pracowników wodociągów i kanalizacji – wg ministra i Polskich Wód – mają nie rosnąć, choć w energetyce i kopalniach rosną znacząco. Niech minister powie to ludziom w oczy.

8. Ustawa wymaga od dostawców wody i odbiorców ścieków uwzględnienia wszystkich kosztów w taryfie opłat. Minister – wbrew ustawie – mówi, że tego nie uwzględni.

9. Decyzję o ewentualnych dopłatach do wynikających z zatwierdzonych taryf opłat za wodę i ścieki dla poszczególnych grup odbiorców podejmują rady gmin, a nie minister czy regulator. Rady muszą to uwzględnić w budżetach gmin, a wydatki bieżące rosną szybciej niż dochody bieżące. Muszą mieć z czego dopłacać.

10.Rząd bezkrytycznie toleruje wzrosty cen za energię i media, dyktowane przez państwowych monopolistów, wprowadzając częściową osłonę obywateli, ale zapomina, że wzrost opłat za wodę i ścieki wynika wprost z tych cen dyktowanych przez ich własne przedsiębiorstwa i prze­pisy. Skoro tak, to osłona z budżetu państwa do opłat za prąd, węgiel, gaz i ciepło systemowe musi objąć także wodę i ścieki. To z tej osłony trzeba sfinansować ewentualne dopłaty do wynikających z zatwierdzonych taryf opłat za wodę i ścieki, ponoszonych przez odbiorców indywidualnych.

Andrzej Porawski, dyrektor Biura