Przedstawiony przez Marszałka Województwa Dolnośląskiego projekt Cyklostrady Dolnośląskiej całkowicie pomija południową część województwa – niepokoją się samorządowcy z regionu jeleniogórskiego.

Z wielkim niepokojem przyjęliśmy informacje, że znowu zostało pominięte południe Dolnego Śląska – mówi Jerzy Łużniak, prezydent Jeleniej Góry. – Przygotowaliśmy na nową perspektywę finansową, na lata 2021-2027, projekt zakładający budowę ponad 500 km dróg rowerowych, które mają spiąć istniejące trasy rowerowe. W ramach tego projektu ma powstać też ponad 90 km single tracków, które połączą istniejące single tracki. I tych tras na mapie przedstawionej przez marszałka nie zauważyliśmy. Dlatego wspólnie z burmistrzami Karpacza i Szklarskiej Poręby chcemy przypomnieć, że jest taki region na Dolnym Śląsku jak Kotlina Jeleniogórska, który odwiedza rocznie ponad 3 miliony turystów i te drogi rowerowe są w tym regionie bardzo potrzebne.

Infrastruktura rowerowa to nie tylko same ścieżki, ale także infrastruktura towarzysząca – podkreśla Radosław Jęcek, burmistrz Karpacza. – W naszym przypadku zamierzaliśmy budować duży parking buforowy, którego zadaniem byłoby zatrzymanie samochodów wjeżdżających do miasta. To bardzo ważne, aby ograniczyć ruch kołowy w centrum.

Gdyby udało się spiąć istniejące trasy, bylibyśmy potentatem w Europie pod względem skomunikowania – podkreśla Mirosław Graf, burmistrz Szklarskiej Poręby. – Ten projekt ma znaczenie także ze względów bezpieczeństwa, bo wiele tras przebiega wzdłuż istniejących dróg wojewódzkich czy krajowych i można zmienić ich przebieg.

Samorządowcy z naszego regionu liczą, że przedstawiona mapa Cyklostrady Dolnośląskiej to jedynie propozycja, i że marszałek uwzględni oczekiwania samorządowców z Regionu Jeleniogórskiego.