5 stycznia br. Portal samorządowy opublikował artykuł red. Bogdana Bugdalskiego, zatytułowany „NIST prostuje rzeczywistość. Samorządy nie dopłacają do wynagrodzeń nauczycieli”, w którego tekście autor pisze m.in.: „Luka oświatowa wynosi ok. 20 mld zł, a nie 40 mld zł, jak twierdzą samorządy, co więcej, ani gminy, ani powiaty, ani miasta na prawach powiatów nie musiały i nie muszą dokładać do wynagrodzeń nauczycieli - tak przynajmniej twierdzą autorzy najnowszego raportu Narodowego Instytutu Samorządu Terytorialnego”.
Tekst jest w całości nieprawdziwy, za co częściową winę ponoszą autorzy raportu NIST, ale również sam redaktor Bugdalski (niezwykle doświadczony dziennikarz, który zawsze zgłębiał zagadnienia związane z realizacją przez samorządy zadań oświatowych).
I tak:
1. Związek Miast Polskich zawsze ściśle definiował pojęcie „luki finansowej w oświacie”, by uniknąć nieporozumień. Tymczasem ewidentnie widać, że NIST inaczej zdefiniował tę lukę, więc obie wielkości są nieporównywalne.
2. Definicja ZMP ujmowała lukę jako różnicę między kwotą subwencji oświatowej a sumą wydatków bieżących w obu działach oświatowych (801 i 854). Dodatkowo – aby uniknąć możliwych sporów – przy jej obliczaniu nie uwzględnialiśmy wydatków na finansowanie dodatkowych zadań, na które pozyskano dodatkowe środki z innych źródeł (np. z programów UE czy dotacji celowych), a do kwoty subwencji doliczaliśmy dodatkowe dochody „własne” placówek oświatowych (dawniej głównie tzw. gospodarstwa pomocnicze). Intencją takiego ujęcia było wyeliminowanie dodatkowych sporów, które od lat rzutowały na przebieg dyskusji o finansowaniu oświaty (np. czy dany wydatek jest czy nie jest „objęty subwencją”).
3. Dla dodatkowego zilustrowania relacji tak rozumianej luki (będącej w istocie konieczną dla realizacji zadań oświatowych „dopłatą” JST do subwencji oświatowej z własnych środków) z kwotą otrzymywanej subwencji pokazywaliśmy dynamikę łącznych wydatków JST w obu działach na wynagrodzenia (a NIE na wynagrodzenia samych tylko nauczycieli – i to bez tych z przedszkoli).
4. Informacja płynąca z zestawienia tych danych:
- nie była żadnym mitem, bo dane pochodziły wyłącznie ze źródeł publikowanych przez MF,
- wykazywała jasno, że subwencja nie pokrywała wydatków na wynagrodzenia w oświacie (a nie – jak to się nam imputuje – na wynagrodzenia nauczycieli), nawet w roku 2024, gdy po wyborach parlamentarnych nowy rząd bardzo mocno zwiększył kwotę części oświatowej subwencji ogólnej, co w różnych naszych bardziej szczegółowych opracowaniach i opiniach uwzględnialiśmy i docenialiśmy.
5. W niedawnej (lipiec 2025) publikacji na ten temat pisaliśmy:
„Wykonanie budżetów z lat 2010-2024 wskazuje, że JST musiały dodawać coraz więcej własnych środków na finansowanie zadań oświatowych. Zjawisko to uwidacznia się w postaci luki finansowej w oświacie, przez którą rozumie się różnicę między sumą „dochodów oświatowych” - w tym oświatowej części subwencji ogólnej – a sumą wydatków bieżących przeznaczanych na zadania oświatowe (z wyłączeniem zadań współfinansowanych środkami zagranicznymi). Realizacja zadań oświatowych wymaga także obsługi administracyjno-księgowej, dlatego luka finansowa uwzględnia także te wydatki. Luka obrazuje zatem skalę zjawiska związanego z dopłatą z własnych środków do realizacji zadań oświatowych. Pogłębianie się tego zjawiska jest tym bardziej istotne, gdyż powoduje ograniczenie potencjału miast i gmin do finansowania inwestycji i rozwoju. Luka finansowa istniała zawsze, gdyż część oświatowa subwencji ogólnej stanowiła dofinansowanie wydatków oświatowych z budżetu centralnego, jednak po roku 2016 nastąpił jej drastyczny wzrost.”
Ten tekst – podobnie jak wiele innych – jasno ujmuje nasze intencje.
Na koniec przytaczam wykres tak rozumianej luki finansowej w oświacie, uwzględniający także wydatki na wynagrodzenia w oświacie:

A także wykres obrazujący tę lukę, rozumianą jako dopłatę z własnych środków do części oświatowej subwencji ogólnej, wyrażoną w procentach wydatków bieżących na oświatę (bez zadań finansowanych z dotacji celowych oraz ze środków zagranicznych, głównie z UE):

Andrzej Porawski