Prezentujemy zestawienie różnych wariantów modeli finansowania oświaty, zgłaszane przez różne środowiska, a zebrane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, i prosimy o uwagi.

Podczas posiedzenia Zespołu do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawiło pod koniec sierpnia 2020 r. propozycję dotyczącą modeli finansowania oświaty w Polsce, które zebrał MEN z różnych środowisk. To nie są propozycje resortu - wielokrotnie podkreślał to minister Dariusz Piontkowski.

Jednak to właśnie te pomysły mają być podstawą do dalszej dyskusji na temat nowych zasad finansowania oświaty. Jak stwierdza Marek Wójcik, pełnomocnik Zarządu ZMP, perspektywa wprowadzenia nowych zasad to zapewne dopiero rok szkolny 2022/23, ale to wcale nie jest tak odległy czas, jeśli uwzględniać wagę problemu i ewentualny pilotaż nowych rozwiązań. - Dlatego tak ważnymi jest abyśmy już na tym wstępnym etapie zechcieli się odnieść do przedstawianych wariantów - argumentuje M. Wójcik.

Wśród nich są dwa modele skrajne I i VI. Pierwszy to właściwie pozostawienie dotychczasowych zasad tylko z drobnymi korelatami, natomiast drugi to centralizacja, czyli powrót do okresu sprzed lat dziewięćdziesiątych XX wieku, do realizacji zadań oświatowych przez administrację rządową. W opinii pełnomocnika Zarządu Związku obydwa te warianty z oczywistych powodów są do odrzucenia.

Model numer IIa to modyfikacja propozycji przestawionej już w 2016 i 2017 roku przez byłego ministra edukacji, Annę Zalewską. Finansowanie mieszane: na ucznia i na oddział, tyle tylko, że ograniczone wyłącznie do szkół podstawowych. Na innych etapach kształcenia obowiązywałby dotychczasowe zasady.

Model IIb to ta sama koncepcja, tylko obejmująca wszystkie etapy kształcenia.

Najbardziej tajemniczy jest model III, nazwany przez MEN – „Obecny model finansowania (duże zmiany)”. Z jednej strony oznacza to objęcie subwencją przedszkoli (to zdaniem M. Wójcika dobry pomysł), znaczna redukcja wag w algorytmie wyliczania subwencji, obniżenie udziałów w PIT na rzecz subwencji (to efekt włączania przedszkoli do subwencji) oraz wprowadzenie elementu wyrównawczego dla najmniejszych JST.

Model IV to przejęcie finansowania wynagrodzeń nauczycielskich bezpośrednio z budżetu państwa (także nauczycieli w przedszkolach), a równocześnie likwidacja subwencji.

Wreszcie model V to likwidacja subwencji i równocześnie zwiększenie udziałów JST w podatkach PIT i CIT.

Niestety, MEN nie przedstawił więcej szczegółów dotyczących opisanych propozycji, a to właśnie te szczegóły są przesądzające. M. Wójcik stwierdza, że warto byłoby zebrać uwagi naszych miast członkowskich co do poszczególnych wariantów, po to aby być przygotowanym do dalszej dyskusji z MEN i związkami zawodowymi (MEN prowadzi konsultacje w zespole do spraw statusu zawodowego nauczycieli przy udziale samorządów i związków zawodowych).

- Oczywiście nie ma też przeszkód abyśmy wyszli z nową, własną propozycją wykraczającą poza modele wskazane przez MEN lub łączącą pojedyncze elementy z tychże modeli - zauważa M. Wójcik i równocześnie zwraca się z prośbą o przekazywanie ewentualnych uwag przez okres do końca września br., na jego adres poczty elektronicznej - mw@zmp.poznan.pl. Na bazie tych uwag zostanie przygotowany materiał na posiedzenie Zarządu ZMP, a następnie podjęta ewentualna decyzja dotycząca rekomendacji ZMP.

W załączeniuPrezentacja zawierająca propozycje modeli finansowania oświaty, a także tabelka „Finansowanie edukacji w 2019 roku (Relacje wydatków bieżących jednostek samorządu terytorialnego w stosunku do subwencji oświatowej).”