Aby przybliżyć mieszkańcom i turystom uroki filmowego Przemyśla, 10 i 11 lipca oficjalnie otwarto Podkarpacki Szlak Filmowy w Przemyślu i po raz pierwszy miasto zaprosiło do wyruszenia jego trasą.

Program dwudniowego wydarzenia był bardzo bogaty, a to dzięki współpracy z przemyskimi instytucjami kultury, które włączyły się w organizację otwarcia szlaku. Projekcje w salach kinowych i „pod chmurką” zapewniły Przemyskie Centrum Kultury i Nauki "Zamek" oraz Centrum Kulturalne w Przemyślu, dystrybucją bezpłatnych wejściówek zajęło się Centrum Informacji Turystycznej, a lokalizacje gdzie były realizowane zdjęcia do filmów przybliżali przewodnicy PTTK Oddział w Przemyślu.

Przemyśl fotografowany dla Andrzeja Wajdy przez operatora Edwarda Kłosińskiego zdaje się tak lekki, że aż unosi się w powietrzu, zaś u Stanisława Różewicza wygląda na posępny i pozbawiony nadziei. U Feliksa Falka budzi strach na myśl o gangsterskich porachunkach, z kolei w filmie Leona Jeannota jest ciepły i urokliwy. Kolejnym reżyserom, żeby wymienić chociażby Jana Jakuba Kolskiego, Marka Stacharskiego czy Dorotę Kędzierzawską, Przemyśl odsłaniał coraz to inne oblicze, jakby udowadniając, że nigdy do końca nie da się poznać i objąć, a każdej nowej filmowej ekipie jest w stanie zaproponować coś, czego nikt do tej pory jeszcze w nim nie zobaczył - te kilka zdań z reklamującego Podkarpacki Szlak Filmowy w Przemyślu, który stanął przy schodach rycerskich, uzmysławia, jak bardzo filmowcy docenili nasze miasto i jego filmową „twarz”.