Prezydent Częstochowy proponuje testy na przeciwciała Covid-19 i szybkie testy antygenowe dla pracowników szkół, którzy będą wracać do pracy. Zaplanowana przez resort zdrowia akcja może nie wystarczyć

Władze miasta obawiają się, że akcja testowania nauczycieli w planowanej obecnie przez Ministerstwo Zdrowia formie nie przyniesie spodziewanych rezultatów.

Zgodnie z założeniami przyjętymi przez Ministerstwo Zdrowia, od 11 do 15 stycznia br. planowane jest przeprowadzenie testów na koronawirusa dla nauczycieli klas I-III, które będą dobrowolne i bezpłatne. Testy genetyczne RT-PCR mają zostać wykonane u osób bezobjawowych, a ich wyniki mają pozwolić ocenić skalę zakażeń wśród tej grupy nauczycieli. Taki sposób badań przesiewowych budzi jednak wiele wątpliwości, także wśród nauczycieli i może okazać się w efekcie mało skuteczny.

Jak pisze prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk do Ministra Zdrowia Adama Niedzielskiego przeprowadzenie testów genetycznych RT-PCR u części nauczycieli nie zobrazuje w pełni sytuacji epidemiologicznej wśród tej grupy zawodowej. Nadal będą osoby niezdiagnozowane, podejrzane o zakażenie, a nawet w przypadku wykonania testu jego wynik może okazać się fałszywy, w zależności od tego, kiedy został wykonany. Niechęć w środowisku nauczycielskim wywołuje też perspektywa izolacji i rodzinnej kwarantanny domowej w przypadku pozytywnego wyniku testu, co wpływa na zainteresowanie dobrowolnymi testami, które wyraża na razie niezbyt wielu nauczycieli. Ponadto nauczyciele mogą zarazić się od swoich uczniów, którzy nie będą zdiagnozowani, a mogą być nosicielami wirusa.

Zdaniem władz Częstochowy wdrożenie obecnych zasad testowania nauczycieli nie przyniesie - z punktu widzenia epidemiologicznego - spodziewanych efektów.