Projekt Raportu o stanie miast, przygotowany przez ekspertów ZMP, ma być przyczynkiem do szerokiej ogólnopolskiej dyskusji o kondycji polskich miast po kluczowym 2025 roku. Ma on stanowić diagnozę szans i wyzwań, przed którymi stoją miasta, powinien pokazać kierunki ich rozwoju i zawierać rekomendacje zarówno dla miast, jak i dla Związku.
Dokument ma zainicjować debatę nad tym, czy obecna kadencja pozwala na bardziej efektywne zarządzanie lokalnymi społecznościami. Analiza koncentruje się na identyfikacji zjawisk już dziś widocznych, które zdeterminują przyszłość miast w ciągu najbliższych 15 lat.
Główną osią raportu jest teza, że „Demografia zmienia wszystko – a większość miast jeszcze nie podjęła decyzji.” To właśnie wpływ zmian demograficznych na finanse, edukację, rynek pracy i mieszkalnictwo był jednym z kluczowych tematów webinaru.
Ryszard Grobelny, dyrektor Biura ZMP, oraz Janusz Szewczuk, analityk i doradca strategiczny Związku, prezentując projekt Raportu o stanie miast za rok 2025 zwrócili szczególną uwagę na demografię. Tu dane są zatrważające i pokazują dramatyczny spadek liczby urodzeń. W I półroczu 2025 r. w miastach urodziło się 82 786 dzieci (spadek o >7% r/r). W 90 miastach odnotowano mniej niż 10 urodzeń, a w 15 miastach - mniej niż 5 urodzeń. Jest też w Polsce miasto, w którym nie urodziło się przez cały miniony rok ani jedno dziecko. Żadnemu miastu nie udało się osiągnąć wystarczającej zastępowalności pokoleń (maksymalnie zaledwie 1,75). Tylko 200 miast odnotowało dodatnie saldo migracji osób w wieku 15–39 lat, natomiast ponad 800 miast straciło łącznie 118 tysięcy młodych na rzecz metropolii lub zagranicy. Odpływ młodych to utrata kapitału tworzącego gospodarstwa domowe.
Zróżnicowanie między miastami, które teraz jest już wyraźnie widoczne, w najbliższym czasie pogłębi się. Wyraźnie będzie widać miasta, do których cały czas nowi mieszkańcy będą napływać oraz miasta, z których będą oni wyjeżdżać. W niektórych miastach już zaczyna brakować rąk do pracy. Dominującą grupą w strukturze ludności stają się seniorzy. Udział osób w wieku poprodukcyjnym przekroczył 20% w ponad 900 miastach, a w 45 ośrodkach seniorzy stanowią już ponad 30% mieszkańców. Taki stan rzeczy będzie rodził konkretne konsekwencje: presję na usługi zdrowotne, konieczność adaptacji przestrzeni, a także spadek wpływów podatkowych przy wzroście kosztów infrastruktury.
Problemy związane z demografią wyjątkowo mocno oddziałują na edukację. Spadek liczby urodzeń wymusza likwidację oddziałów przedszkolnych, a wkrótce także szkół podstawowych. Są miasta, w których w 2025 roku urodziło się sześcioro dzieci, a tymczasem funkcjonuje w nich 6 szkół podstawowych. Nie trudno przewidzieć, jak ta rzeczywistość demograficzna będzie pogłębiać napięcia społeczne.
Projekt Raportu pokazuje perspektywę do roku 2029, kiedy to nastąpi pogłębienie już dziś obserwowanych negatywnych tendencji. Depopulacja będzie już wyraźnie widoczna: populacja miast skurczy się o co najmniej 1%, a wiek produkcyjny spadnie o 5%. Możemy mieć do czynienia z depresją urodzeniową, kiedy dzietność może spaść nawet poniżej 0,9. Spadek liczby dzieci w przedszkolach o 15-22% wymusi likwidację oddziałów, a z drugiej strony udział seniorów w populacji wielu miast przekroczy 40%. Kryzys dotknie także wiele innych dziedzin życia. Już teraz, w 2025 roku w 660 miastach nie oddano ani jednego mieszkania w budynkach wielorodzinnych. Liczba wydanych pozwoleń na budowę spadła drastycznie o ponad 32 tys. lokali (r/r). Brak inwestycji mieszkaniowych uniemożliwia zatrzymanie i przyciąganie specjalistów i młodych rodzin. Pojawiające się coraz częściej napięcia społeczne podsycane będą dyskusjami o likwidacji usług i podnoszeniu ich cen.
Autorzy Raportu zwracają także uwagę na dwukadencyjność burmistrzów i prezydentów jako istotne zagrożenie dla samorządów, może ona bowiem promować populizm zamiast reform. W znacznym stopniu opóźni ona i spowolni podejmowanie decyzji dostosowawczych, a część miast może nawet podejmie działania niezgodne z ich stanem społeczno-ekonomicznym, co tylko pogłębi istniejące napięcia.
Raport przedstawia diagnozę sytuacji miast w fundamentalnych dziedzinach: finansach, planowaniu przestrzennym, bezpieczeństwie, demografii, usługach oświatowych, zmianach w strukturze zatrudnienia, mieszkalnictwie, gospodarce komunalnej i transformacji energetycznej. Zawiera ponadto prognozy i rekomendacje w perspektywie do 2029 oraz na lata 2035–2040 wraz z wytycznymi dla miast i Zarządu ZMP.
- To jest moment, w którym trzeba zacząć uczyć się współpracy w obszarach funkcjonalnych - podkreślał podczas webinaru Ryszard Grobelny. Współpraca ta i wspólne świadczenie podstawowych usług dla mieszkańców to jeden z kluczowych elementów, który rekomendują autorzy Raportu. Im wcześniej miasta przećwiczą taką współpracę, tym większe będą miały efekty.
Już podczas marcowego Zgromadzenia Ogólnego w Gdyni, a także podczas webinaru, przedstawiciele miast zostali zaproszeni do aktywnego uczestniczenia w powstawaniu opracowania; do przesyłania swoich uwag i wniosków, które będą uzupełnieniem propozycji ekspertów i podstawą ostatecznego raportu. Warto zaznaczyć, że ma on być „żywym organizmem” prezentowanym w postaci strony internetowej. Będzie nieustająco aktualizowany o wnioski i propozycje miast. Raport więc nie jest i nie ma być dokumentem zamkniętym – to zaproszenie do wspólnej diagnozy i wypracowania kierunków działań dla polskich miast. (epe)
Zachęcamy do obejrzenia zapisu webinaru oraz do zapoznania się z prezentacją Ryszarda Grobelnego i Janusza Szewczuka, omówioną podczas spotkania.