Czy karty miejskie to sposób na przyciągnięcie nowych podatników, turystów i prezentację tego, co mieszkańcom oferuje samorząd? - na te m.in. pytania szukali odpowiedzi 20 maja członkowie Komisji.

Miasta szukają nowych sposobów na budowanie trwałej relacji z mieszkańcami. Karty miejskie i rozwiązania dające mieszkańcom różnorakie uprawnienia mogą być sposobem na wzmocnienie poczucia lokalnej tożsamości, ale też odpowiedzią na poszukiwanie dedykowanej oferty usług czy wydarzeń realizowanych w mieście.

Czy jest to sposób na przyciągnięcie nowych podatników, turystów, czy może na prezentację tego, co mieszkańcom oferuje samorząd, miejskie instytucje oraz ich partnerzy? Członkowie Komisji Rozwoju Miast i Polityki Miejskiej Związku Miast Polskich poszukiwali dziś odpowiedzi na te pytania podczas zdalnego posiedzenia prowadzonego przez przewodniczącą Komisji, dyrektor Wydziału Rozwoju Miasta i Współpracy Międzynarodowej Urzędu Miasta Poznania, Iwonę Matuszczak-Szulc.

Podstawą do dyskusji była prezentacja doświadczeń związanych z wdrażaniem różnorodnych kart w polskich miastach. Głos zabrali przedstawiciele 6 największych: Warszawy, Krakowa, Łodzi, Wrocławia, Gdańska oraz Poznania, który to właśnie przygotowuje się do wdrożenia podobnego rozwiązania integrującego możliwie najszerszą i kompleksową ofertę usług miejskich. Historie miejskich kart są różne. Sięgają, jak w przypadku Wrocławia roku 2006, kiedy produktem wyjściowym była karta usług komunikacyjnych miasta, która rozwinęła się do programu „odwdzięczającego się mieszańcom za płacenie podatków”. W Warszawie funkcjonująca od 2001 roku „kartocenryczność” jest w trakcie modelowania i dąży do unowocześnienia i zintegrowania usług oferowanych przez miasto wykorzystując jego potencjał z równoczesną próbą zwiększenia użytkowników transportu publicznego. W 2017 roku do grona miast oferujących karty dołączył również Gdańsk, który tworzył rozwiązanie razem z użytkownikiem „zmieniając mieszkańca w ambasadora miasta”. Twórcy karty w Gdańsku określają ideę karty jako „mieszkańcocentryczną” i rozwijają ją na podstawie słuchania potrzeb mieszkańców. Najmłodszą kartę od 2018 roku ma Kraków, który może poszczycić się krótkim okresem wdrożenia rozwiązania i sporym przyrostem podatników w ciągu ostatniego roku podatkowego. Łódź, podobnie jak Poznań, jest w fazie przedwdrożeniowej i przyświeca jej również cele ułatwienie korzystania z usług miasta, intensyfikacji aktywności mieszkańców i odprowadzania podatków w mieście.

Bazą dla utworzenia miejskich programów lojalnościowych jest określona potrzeba i oczekiwanie mieszkańców, którzy staja się mobilni zarówno przestrzennie jak też cyfrowo. Oczekują wiarygodnej, a także przystępnie podanej informacji. Karty, które można spotkać w poszczególnych miastach, mają różną historię wdrażania, a także zróżnicowany zakres usług i odbiorców, z którymi są powiązane. Wymiana doświadczeń między miastami przygotowującym i wdrażającymi tego typu rozwiązania jest doskonałą okazją, aby nadać im lepszą jakość.

Pozostałymi tematami spotkania Komisji były: Raporty o stanie miasta oraz strategia rozwoju miast w świetle ostatnich zapisów ustawowych. Miasta miały okazję wymienić swoje spostrzeżenia oraz przeanalizować przygotowane przez nich dokumenty, które zostały przygotowane na sesje absolutoryjne. Poznań przedstawił swój Raport o stanie gminy, który od 2 lat przedstawiany jest tylko wirtualnie. Można go znaleźć pod adresem: www.badam.poznan.pl