Bez rzetelnego rozpatrzenia zgłaszanych od lat postulatów organizacji samorządowych, odpowiedzialne zaopiniowanie projektu rozporządzenia w sprawie podziału oświatowej subwencji jest niemożliwe.

W piśmie z 21 listopada br. Prezes ZMP, Zygmunta Frankiewicz do ministra Pawła Szefernakera i prezydenta Krzysztofa Żuka, Współprzewodniczących Komisji Wspólnej Rządu i ST, stwierdza w związku z opiniowaniem projektu rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej w sprawie sposobu podziału części oświatowej subwencji ogólnej dla jednostek samorządu terytorialnego w r. 2020, że z dotychczasowych stanowisk organów statutowych Związku wynika brak możliwości zaopiniowania tego projektu, jako niezgodnego z Konstytucją i innymi aktami prawnymi. Jest to szczególnie widoczne w kontekście wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20 listopada br. (sygn. K 4/17). 

UZASADNIENIE
„1. Od lat obserwujemy ciągłe pogłębianie się luki między nakładami na oświatę a wielkością subwencji. Od 2016 r. kwota do podziału coraz bardziej odbiega od rzeczywistych kosztów funkcjonowania oświaty. Lekceważenie przez prawodawcę kosztów wprowadzanych aktów jest nie tylko niezgodne z art. 167 ust. 4 w związku z art. 166 ust. 2, ale dodatkowo „stanowi naruszenia art. 2 Konstytucji przez stanowienie prawa pozornego, którego pełna realizacja jest niemożliwa”.
2. Wynagrodzenia nauczycieli są kształtowane w bezpośrednich negocjacjach między rządem a związkami zawodowymi. Skutki finansowe wyników tych negocjacji są każdorazowo niedoszacowane i nie znajdują odzwierciedlenia w kwotach subwencji. Między innymi:
a) wysokość subwencji planowanej na rok 2020 nie uwzględnia skutków podwyżek płac w latach 2018 i 2019 i niedoszacowania środków przekazywanych samorządom w kwocie 2,1 mld zł;
b) wysokość subwencji nie uwzględnia skutków wejścia w życie rozporządzenia RM o podniesieniu płacy minimalnej od 1 stycznia 2020 r. do kwoty 2600 zł; w zakresie wielkości subwencji oświatowej, projekt budżetu państwa, skierowany do Rady Dialogu Społecznego w dniu 26 sierpnia br. nie różni się niczym od projektu skierowanego do Sejmu 24 września br. i przez ten Sejm uchwalanego; tymczasem rozporządzenie RM podnoszące płacę minimalną do 2600 zostało przyjęte w dniu 10 września br. i powinno mieć odzwierciedlenie w projekcie budżetu z 24 września br.;
W efekcie wysokość subwencji zapewnia dziś zaledwie ok. 80% środków niezbędnych na płace nauczycieli w szkołach prowadzonych przez JST, choć w roku 2004 zapewniła 98 % tych wydatków.
3. Współczynniki w algorytmie podziału części oświatowej subwencji ogólnej (tzw. wagi) są ustalane arbitralnie a nie na podstawie obiektywnie kształtowanych standardów wykonywania zadań oświatowych, o których ustalenie bezskutecznie dopominamy się od 20 lat.
4. Pogłębiająca się luka finansowa w oświacie prowadzi do podstawowego wniosku, że zwiększenia wymaga kwota subwencji oświatowej, a w ślad za tym kwota bazowa na jednego ucznia. Dyskusja o innych wagach bez podjęcia tych kluczowych decyzji jest bezprzedmiotowa.
5. Mimo wielokrotnych próśb o udostępnienie danych źródłowych, które są podstawą ustalenia kwoty subwencji w budżecie państwa, nadal ich nie otrzymaliśmy. Nie zawierają ich także oceny skutków regulacji, dołączane do kolejnych aktów prawnych, dotyczących oświaty.
Intencje wobec samorządu jednoznacznie ujawnia fakt niezagwarantowania żadnych środków finansowych dla JST w związku z zapowiadanymi przez rząd podwyżkami płac nauczycielskich od września 2020 r., gdy tymczasem na takie podwyżki płac dla nauczycieli zatrudnionych w szkołach i placówkach oświatowych prowadzonych przez organy administracji rządowej zapewniono środki w specjalnie utworzonej w budżecie państwa rezerwie, wynoszącej 107,7 mln zł (!).”