Łódzkie szkoły są już gotowe na przyjęcie uczniów z podwójnego rocznika. Mimo, że ogółem liczba etatów nauczycielskich wzrośnie, wciąż brakuje nauczycieli. Koszty tzw. reformy w Łodzi to 28 mln zł.

2 września do łódzkich szkół średnich pójdzie 10 407 absolwentów ostatniego rocznika gimnazjów oraz pierwszego klas 8.

Z uwagi na podwójny rocznik, mimo, że w łódzkich szkołach była przygotowana odpowiednia liczba miejsc, to nie każdy uczeń będzie w swojej wymarzonej szkole.

- W mojej szkole będzie siedem klas pierwszych, a wraz z dotychczasowymi uczniami od września będzie ich 513. Przed nami tylko ostatnie mycie posadzek i dokończenie planów lekcji i możemy zaczynać. Łatwo na pewno nie będzie, ale wspólnie postaramy się zapewnić uczniom maksymalny komfort - mówiła Małgorzata Zaradzka-Cisek, dyrektor XXI LO.

Podwójny rocznik w szkołach oznacza też konieczność zatrudnienia dodatkowych nauczycieli, ogółem liczba etatów wzrośnie z 1771 do 2089, a brakuje przede wszystkim nauczycieli zawodu, ale także biologów, matematyków i chemików. Dyrektorzy szkół szukają kadry, jeśli nie znajdą to będą zwiększać liczbę godzin zatrudnionym w placówkach obecnie.

Bezkosztowa - wedle słów byłej szefowej resortu edukacji Anny Zalewskiej - reforma edukacji tylko w tym roku będzie kosztować budżet Łodzi 28 mln zł.