Przy okazji ZO ZMP w dniu 3 marca 2016 r. obradował Zespół ds. rewitalizacji z udziałem Komisji

Dyskusji w zespole rewitalizacyjnym przewodniczyli: Adam Lewandowski Burmistrz Śremu, członek Zarządu ZMP, Piotr Grzybowski Naczelnik Wydziału Funduszy Europejskich i Rozwoju UM Częstochowa; Przewodniczący Komisji Polityki Miejskiej i Rozwoju Miast; Artur Szymczyk Zastępca Prezydenta UM Lublina; Wiceprzewodniczący Komisji Polityki Miejskiej i Rozwoju Miast
Dyskusję rozpoczęto od próby wyjaśnienia czym tak naprawdę jest rewitalizacja, jak ją należy rozumieć. W Polsce swego czasu nadużywano terminu rewitalizacji odnosząc go do remontu, modernizacji czy adaptacji, a to tylko działania będące pewną częścią rewitalizacji. Pojęcie to odnosi się do działań podejmowanych w większej skali osiedla czy części miasta, na takiej przestrzeni miejskiej gdzie następują zmiany architektoniczne, społeczne czy kulturowe.
W trakcie dyskusji zwrócono uwagę na szereg barier i oczekiwań samorządów w takich kwestiach jak przyspieszenie i uelastycznienie procedur konsultacyjnych dla programów rewitalizacyjnych. Procesy konsultacyjne i partycypacyjne obecnie były często prowadzone bez szczegółowej analizy i mało
z nich wynikało, były narzędziem, które tylko należy wykonać. Konieczność tworzenia Komitetów rewitalizacyjnych stwarza możliwości podejścia do konsultacji w sposób poważny i właściwy, to tutaj istotną sprawą jest pozyskanie partnerów społecznych.
Jakub Wygnański z Pracowni Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia”, zwrócił uwagę na kwestię „uczenia się” wspólnie rewitalizacji, spowodowanie by obszary rewitalizowane nie były jałowe tylko żywe czyli odtworzenie miejsca oraz tożsamości i współodpowiedzialności mieszkańców. Konsultacje społeczne należy potraktować jako sztukę wynegocjowania kontraktów z mieszkańcami.
Przy dyskusji pojawiła się też inna kwestia, samej zmiany sposobu naszego życia, przenoszenia się poza miasto, kiedyś życie skupiło się w „środku miasta”, był to Rynek czy główna ulica, teraz wyprowadziliśmy się do centr handlowych, które „wyrywają serce miasta” na jego obrzeża, mieszkamy w sąsiednich gminach więc przywrócenie „życia” na niektórych terenach jest bardzo trudne.
Kolejna bariera, na którą zwrócono uwagę to kwestia własności, ustawa nie rozwiązuje ich, a mamy do czynienia z zagospodarowaniem terenów należących właścicieli prywatnych ale także do PKP, mienia wojskowego, Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej w przypadku np. rewitalizacji terenów przy rzekach czy jeziorach, a na które ich zarządcy zwyczajnie nie mają funduszy.
I to właśnie finanse są kolejnym problemem i wyzwaniem dla samorządów, które podkreślają jak np. w Białej Podlaskiej, że biorą udział w rewitalizacji terenów powojskowych i po byłym lotnisku, problemów własnościowych nie mają, współpracują z Agencją Mienia Wojskowego, ale mają za to problemy finansowe, są miastem, można powiedzieć biednym, z bardzo małym budżetem i dużym bezrobociem na poziomie 16 %.
Należy podkreślić, że właściwe podejście i realizacja ustawy to obowiązek nie tylko samorządów, ale wielu podmiotów.