Samorządowcy spotkali się 6 listopada br. z wiceminister edukacji, Marzeną Machałek na specjalnym, poświęconym finansowaniu oświaty zespole Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Samorządowcy spotkali się 6 listopada br. z wiceminister edukacji, Marzeną Machałek na specjalnym, poświęconym finansowaniu oświaty zespole KWRiST.
Podczas spotkania mówili o napływających z całego kraju, niepokojących danych dotyczących gwałtownego wzrostu kosztów funkcjonowania oświaty. Jak przekonywał zaproszony przez Związek Miast Polskich Mariusz Tobor, ekspert oświatowy, jednym z najważniejszych, obok niżu demograficznego, czynników tego wzrostu jest reforma edukacji. Według jego ostrożnych szacunków w 2017 r. gminy musiały, w związku ze zmianami systemu, wydać na oświatę więcej o 1 mld, a powiaty – o 400 mln zł. (prezentacja Mariusza Tobora w załączeniu).

Przyczyny rosnących kosztów
Samorządowcy podawali konkretne powody rosnących kosztów: zwiększenie liczby oddziałów szkolnych, zwiększenie zatrudnienia nauczycieli, szybko zwiększającą się liczbę uczniów z niepełnosprawnościami, w tym z autyzmem lub zespołem Aspergera. Wskazali również na problem niedoszacowania podwyżek płac dla nauczycieli w tym roku. Jeśli MEN nie dokona korekty swoich obliczeń, to błąd ten będzie skutkował przekazywaniem zbyt małych kwot również w kolejnych latach.
Samorządowcy obawiają się także skutków finansowych, które dopiero się pojawią, np. tzw. podwójnego rocznika, który trafi w kolejnym roku szkolnym 2018/19 do szkół ponadpodstawowych. Problemem może być również wypłacanie 6-miesięcznych odpraw dla nauczycieli zwalnianych z likwidowanych gimnazjów (którzy nie znajdą zatrudnienia w innych placówkach).
Jak mówił Marek Wójcik, pełnomocnik ZMP ds. legislacji, wzrostowi zadań nie towarzyszy odpowiedni wzrost subwencji oświatowej, co może mieć dramatyczne skutki w 2019 r. Zaproponował też, by w budżecie państwa na przyszły rok utworzyć specjalną rezerwę na skutki zwiększania zadań oświatowych. Samorządowcy nie zgodzą się, by wydawać na to 0,4-procentową rezerwę subwencji oświatowej.
Wiceminister Machałek odpowiedziała, że główny wzrost kosztów oświaty związany jest z niżem demograficznym, luka finansowa po stronie samorządowej wystąpiłaby więc i tak. W tej sytuacji sukcesem jest, że przy zmniejszającej się liczbie uczniów, subwencja oświatowa na 2019 rok zwiększy się o 6,6% - do kwoty 45,9 mld zł, co da wzrost nominalny o 2,8 mld zł (prezentacje MEN w załączeniu)

Ponieważ sytuacja jest trudna, samorządowcy chcą dalej rozmawiać o możliwych rozwiązaniach. MEN będzie miał aktualne dane, tj. dotyczące stanu na 10 września br. dopiero w połowie listopada, dlatego kolejne spotkanie Zespołu poświęcone finansowaniu oświaty odbędzie się na przełomie listopada i grudnia 2018 r.

hh