Po miejskich wypożyczalniach rowerów czas na samochody. Do współpracy przy projekcie przystąpiły, obok Sopotu, inne miasta aglomeracji. Auta publiczne będą hybrydowe, a docelowo-elektryczne.

List intencyjny w tej sprawie 28 sierpnia 2017 r. podpisał Marcin Skwierawski, wiceprezydent Sopotu. Do współpracy przy projekcie przystąpiły wszystkie miasta, od Wejherowa do Pruszcza Gdańskiego. List podpisały także trzy firmy carsharingowe oferujące flotę samochodów w innych miastach Polski i Europy.

Carsharing to współdzielenie samochodu. Korzyści wynikające z funkcjonowania samochodu publicznego to przede wszystkim zmniejszenie zapotrzebowania na posiadanie własnego auta – a co za tym idzie redukcja liczby samochodów w miastach. Ze statystyk wynika, że jeden samochód „publiczny” zastępuje od 4 do 10 aut prywatnych. Koszt wynajmu takiego pojazdu ma być o wiele niższy niż taksówki – samochody nie posiadają bowiem kierowcy, pojazdem kieruje sam wynajmujący.

Każde z miast będzie mogło ponadto zdecydować o tym, czy i jakie udogodnienia dla samochodów publicznych zamierza wprowadzać. To dodatkowo może wpłynąć na ich atrakcyjność. Wdrożenie usługi carsharingu w aglomeracji trójmiejskiej planowane jest pod koniec 2017 r. Szacuje się, że docelowo funkcjonować może tu nawet 2 tys. aut publicznych.

Podpisany list intencyjny to wstępne wyrażenie woli udziału w projekcie miejskich pojazdów. Jednak zainteresowanie podmiotów prywatnych stwarza realne szanse na wdrożenie systemu jeszcze w tym roku. Inicjatywa nie będzie dotowana przez samorządy, wypożyczalnie samochodów mają działać na zasadach czysto komercyjnych.