O tym, jak wygląda finansowanie polskiej oświaty, a także o konieczności zwiększenia nakładów na edukację i wprowadzenia standardów mówił 26 kwietnia i 10 maja podczas okrągłego stołu Marek Wójcik.

Wypracowanie założeń do zmian polskiego systemu edukacji – to cel zapoczątkowanej 26 kwietnia debaty o systemie oświaty zainicjowanej przez premiera Mateusza Morawieckiego. W obradach plenarnych wzięło udział ok. 80 osób, w tym szef rządu, wicepremier Beata Szydło, minister Anna Zalewska, nauczyciele, przedstawiciele organów prowadzących, uczniów i rodziców, ekspertów edukacyjnych oraz polityków.

- Nasze wezwanie [do rozmowy] skierowaliśmy również do samorządów (…), bo to one są organami prowadzącymi większość szkół i dyskusja o szkołach bez nich byłaby na pewno niepełna – wskazał premier. Jak poinformował, do udziału w debacie zaproszeni zostali przedstawiciele Związku Miast Polskich, Związku Gmin Wiejskich RP, Związku Powiatów Polskich i Związku Samorządów Polskich.

Premier podkreślał, że same podwyżki dla nauczycieli nie rozwiążą problemów polskich szkół. - Same podwyżki nie spowodują, że nagle powstaną interaktywne lekcje, że korepetycje przestaną być potrzebne, a na lekcjach pojawią się ciekawe eksperymenty. To jest pewna całościowa przebudowa systemu, która jest przed nami i jest niezbędna do poprawy całego systemu oświaty. Dodawanie do systemu edukacji jedynie ogromnych pieniędzy nie ma większego sensu bez gruntownej poprawy efektywności całego systemu edukacji - ocenił M. Morawiecki.

Odmienną opinię wyraził Marek Wójcik, pełnomocnik ds. legislacyjnych Zarządu ZMP, który podziękował za możliwość zabrania głosu i poprosił, aby administracja rządowa traktowała samorządy po partnersku, szanowała je i rozmawiała z nimi. Przypomniał, że sześć ogólnopolskich korporacji zrzeszających samorządy kierowało kilka miesięcy temu prośbę do premiera o spotkanie i zapraszało go na II Samorządową Debatę Oświatową, jednak nie spotkało się to z żadnym odzewem. - Podjęliśmy decyzję o udziale w tym okrągłym stole, bo kierujemy się odpowiedzialnością, mimo że zaproszenie do nas wystosowano bardzo późno,właściwie w dniu poprzedzającym – mówił przedstawiciel ZMP. - Samorządy są odpowiedzialne, sporo inwestują w polską edukację. Chcemy powiedzieć Panu prawdę, jak wygląda to finansowanie edukacji. Nie da się za wczorajszą cenę kupić lepszą jakość edukacji jutra, dlatego naszym postulatem jest zwiększenie nakładów na oświatę w Polsce z budżetu państwa.

Na potwierdzenie swojej tezy przytoczył dane. Polska, jeśli chodzi o wydatki na edukację na jednego mieszkańca, jest prawie na samym końcu w Unii Europejskiej. Wydajemy 582 euro rocznie na 1 mieszkańca, przy czym średnia to 1400 euro (kraje skandynawskie wydają 7 razy więcej niż Polska na oświatę). - Bez tego ruchu nie da się osiągnąć efektu, o którym mówiliście – zwracał uwagę M. Wójcik. - W ostatnich latach zmniejszają się nakłady na edukację w stosunku do PKB i budżetu państwa. Rośnie natomiast skala dopłat samorządów do oświaty. W 2004 roku dopłacaliśmy do subwencji ok. 10 mld zł (32% skala dopłat), dzisiaj jest to ok. 30 mld zł (55%). Część tych dopłat wynika ze zmian w systemie edukacji. Wbrew temu co mówi minister Zalewska, zmiany w edukacji kosztują. W okresie 13 lat trend skali dopłat wzrósł o 9,3%, w ostatnich dwóch to już 12,2%. Gdyby podtrzymać tę tendencję z lat 2004-2016, wydalibyśmy 7 mld zł mniej na edukację. To właśnie koszt reformy.

Reprezentant ZMP stwierdził, że samorządy dotarły do przysłowiowej ściany i nie są w stanie więcej dokładać do edukacji, bo niedługo zabraknie im środków na przedsięwzięcia rozwojowe, które poprawiają jakość życia mieszkańców. - Prosimy o szacunek, gdy rozmawiacie o placach nauczycielskich. Liczymy na zmianę naszych relacji, na to że uda nam się spotykać częściej i przekazywać nasze postulaty bezpośrednio – mówił pełnomocnik Zarządu ZMP.

10 maja br. na drugim plenarnym spotkaniu okrągłego stołu, przedstawiciel ZMP bronił aktywnie interesów samorządów, wskazując m.in. po raz kolejny na konieczność zwiększenia nakładów na system edukacji, wprowadzenia standardów oświatowych – organizacyjnych, finansowych, infrastrukturalnych, a także zwiększenia autonomii JST w zakresie prowadzenia lokalnej polityki oświatowej - chodzi o kształtowanie sieci szkolnej, realny wpływ na wybór dyrektora oraz nadzór nad jego działalnością.

(jp)