Według statystyk każdy tegoroczny absolwent znajdzie miejsce w szkole średniej. ZMP alarmuje jednak, że to dopiero początek poważnych problemów, jakie czekają młodzież, nauczycieli i samorządy.

W załączeniu publikujemy materiał, jaki otrzymaliśmy z resortu edukacji na temat przygotowania szkół do przyjęcia podwójnego rocznika w szkołach średnich. Analiza danych zebranych przez kuratorów oświaty od dyrektorów szkół oraz organów prowadzących (z czerwca 2019 r.) wykazała, że w 15 województwach liczba planowanych miejsc jest odpowiednia, w 1 województwie (lubuskie) istniała potrzeba utworzenia dodatkowych miejsc, jednak w liczbie, która w skali województwa stanowi niewielki odsetek.

MEN informuje, że nastąpiło przesunięcie kwoty subwencji w wysokości ok. 839 mln zł z samorządów gminnych do powiatowych, naliczono kwotę subwencji ok. 513 mln zł, tj. o 51 mln zł więcej. Zaplanowane jest także dodatkowe wsparcie z rezerwy części oświatowej subwencji ogólnej na adaptację dodatkowych pomieszczeń do nauki w szkołach, w których wystąpi taka konieczność. W celu poprawy warunków lokalowych kształcenia, w roku 2018 rozszerzono kryterium dotyczące dofinansowania doposażenia szkół i pIacówek w zakresie pomieszczeń do nauki w nowo wybudowanych budynkach o nowe pomieszczenia do nauki uzyskane w wyniku adaptacji z innych pomieszczeń szkolnych – czytamy w dokumencie.

Związek Miast Polskich alarmuje, że obecna – burzliwa i dramatyczna – rekrutacja do szkół średnich to dopiero początek ogromnych problemów dla uczniów, ich rodziców, a także dla samorządów. To, że uda się „upchnąć” dwa roczniki młodzieży w szkołach średnich nie powinno nikogo uspokajać i zamykać dyskusji na temat dalszych skutków tzw. reformy edukacji.

W przepełnionych szkołach, w godzinach popołudniowych i wieczornych będą musieli uczyć się nie tylko uczniowie klas pierwszych. To dotknie także tych młodych ludzi z wyższych klas. Trzeba też pamiętać, że do tych pękających często w szwach placówek za rok przyjdą kolejne roczniki, które także odczują koszmarne skutki tegorocznej podwójnej rekrutacji – oni także swoje marzenia, plany życiowe będą zmuszeni zderzać z niezwykle trudnymi warunkami, w jakich przyjdzie im się uczyć.

Dlatego dziś Związek Miast Polskich upomina się o jakość edukacji.

- Jeżeli chcemy ratować, podkreślam „ratować” jakość polskiej edukacji, muszą zostać zwiększone środki na jej funkcjonowanie – mówi Marek Wójcik, pełnomocnik Zarządu ZMP ds. legislacji.

Samorządy prowadzące szkoły średnie powinny mieć zagwarantowane większe środki po to, by mogły powiększyć bazę infrastrukturalną szkół. Wiele z nich będzie zmuszonych na przykład wynajmować sale lekcyjne czy hale sportowe na zasadach komercyjnych. Na to potrzeba pieniędzy.

Dlatego Związek apeluje o to, by nie kończyć rozmowy o podwójnym roczniku.

- Nikt na sali nie kwestionuje faktu, że przynajmniej część tej młodzieży odczuje przykre i uciążliwe skutki wprowadzonych w oświacie zmian i że to wpłynie na całe ich dalsze życie. Dlatego nie można unikać dalszej merytorycznej rozmowy o jakości edukacji – mówił M. Wójcik.

(epe)