Pierwszy raz w historii ponad miliard złotych na edukację ze swojego budżetu wyda Gdańsk w nowym roku szkolnym. To będzie chyba najtrudniejszy rok szkolny – mówi prezydent miasta.

- Mamy podwójne roczniki, które trzeba było zrekrutować do szkół średnich. Miasto starało się przygotować najlepiej, jak mogło do deformy przygotowanej przez minister Zalewską, i kontynuowaną przez ministra Piontkowskiego. Trudności organizacyjne polegające na tym, że w jednej szkole trzeba zorganizować kilka programów, zarówno 3-letnich, jak i 4-letnich, w tym 3-letnich w dwóch odsłonach. To była wielka praca dla Wydziału Rozwoju Społecznego, jak i dyrektorów szkół - podkreślała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. - Po raz pierwszy w historii, w gdańskim budżecie wydatki na edukację przekroczą miliard złotych. Przypomnę, że budżet Gdańska wynosi około 3 miliardów złotych. Musieliśmy zmierzyć się z ogromnymi trudnościami organizacyjnymi, niedofinansowaniem i chaosem. Z tymi problemami mierzą się zresztą samorządy w całym kraju, które na edukację wydają z własnego budżetu ponad połowę z każdej złotówki wydatkowanej na ten cel. Dziś to nie rząd finansuje edukację, a samorząd, a rząd jedynie do niej dopłaca.

Przygotowania do przyjęcia podwójnego rocznika w roku szkolnym 2019/2020 Gdańsk rozpoczął już w 2017 roku: ograniczono nabór o jeden oddział (klasę) w niektórych liceach ogólnokształcących, aby stopniowo przygotować przestrzeń w szkołach dla podwójnego rocznika. Otwarto także nowe liceum – X Liceum Ogólnokształcące, które powstało z przekształcenia Gimnazjum nr 25. By ułatwić dostanie się do szkoły średniej, w Gdańsku można było aplikować nie do trzech, ale aż do pięciu placówek.