Francja po zawirusowanych wyborach lokalnych
Andrzej Porawski, dyrektor Biura ZMP omawia wybory lokalne we Francji - najważniejsza zmiana polega na tym, że ugrupowania niezależne zdobyły 33% głosów, a w 2014 roku było to 10%.
paris-4119828_1920.jpg
fot. pixabay.com

Frekwencja

W dobie późno rozpoczynającej się akcji antyepidemicznej we Francji, gdzie w piątek działały teatry, kina, restauracje, a życie biegło wciąż dość beztrosko, w niedzielę 15 marca odbyła się I tura wybo­rów municypalnych. Dopiero w poniedziałek nagle zmieniła się narracja władz (orędzie Macrona) i w ślad za tym mediów.

Ludzie przed niedzielą dopiero zaczynali się bać, dlatego frekwencja w I turze wyborów wyniosła 44,66%, czyli o 19% mniej niż w poprzednich wyborach (w 2014 r. – 63,55%).

Wyniki

Ordynacja wyborcza jest we Francji bardzo nietypowa – poniżej jej uproszczony opis:

  • głosuje się tylko na listy kandydatów na radnych (niekoniecznie partyjne);
    listę kandydatów zwyczajowo otwiera kandydat na mera;
  • by wygrać w I turze, lista musi uzyskać ponad 50% głosów;
  • jeśli nie ma zwycięzcy, do drugiej tury przechodzą dwie listy z najwyższym poparciem;
  • zwycięzca (wyłoniony w I albo w II turze) otrzymuje połowę miejsc w radzie, a druga połowa jest dzielona według wyników I tury; zwycięzca ma więc zawsze co najmniej 3/5 miejsc w ra­dzie – dzięki temu przejmuje całkowitą odpowiedzialność za gminę i nie może powiedzieć, że nie mógł czegoś zrobić, bo mu przeszkadzała opozycja.

Nowo wybrane rady muszą się ukonstytuować (wybrać mera, który jest jednocześnie prze­wod­niczącym rady, a także jego zastępców) w ciągu tygodnia od dnia wyborów.

W I turze rozstrzygnięto wybory w 30.000 gmin, co oznacza, że „tylko” w ponad 4.800, w tym we wszystkich większych miastach, będzie druga tura (normalnie po dwóch tygodniach).

Czarny poniedziałek

16 marca prezydent E. Macron wygłosił orędzie, w którym wypowiedział wojnę koronawirusowi, zapowiadając szybkie wprowadzenie środków nadzwyczajnych, w tym odłożenie II tury na razie do połowy maja i zakaz odbywania zgromadzeń, w tym zebrań, w tym posiedzeń rad.

W tej sytuacji nawet rady wybrane w I turze 15 marca nie mogą się ukonstytuować. Demokracja lokalna we Francji zawisła w nieokreśloności…

Czwartek w Senacie RF – zawieszenie demokracji

Podczas omawiania w Senacie projektu ustawy kryzysowej dotyczącej epidemii CoViD-19, pre­mier oświadczył, że nie zostały zapewnione warunki sanitarne, aby – jak stanowi prawo fran­cus­kie – zorganizować do niedzieli pierwsze po wyborach zebrania rad miejskich, podczas których dokonuje się wyboru mera i jego zastępców. Zaznaczył, że mandaty ustępujących merów i ich zastępców zostaną przedłużone, aby zapewnić ciągłość zarządzania w gminach i związkach mię­dzy­gminnych (tych ostatnich jest we Francji ponad 3.000, mają spore kompetencje i wydają znaczną część pieniędzy samorządowych).

W związku z tym merowie zostali zobowiązani do jak najszybszego odwołania posiedzeń inau­gurujących kadencję za pośrednictwem wiadomości e-mail wysłanej do wszystkich uczestników lub w jakikolwiek sposób umożliwiający poinformowanie uczestników jak najszybciej.

Projekt ustawy kryzysowej, który określa m.in. warunki przedłużenia mandatów, powstaje w ekspresowym tempie, wykluczającym normalne konsultacje.

Na koniec trochę polityki samorządowej

W tym „wirusowym” zawirowaniu zupełnie na uboczu pozostały wyniki polityczne tych wyborów, a są ciekawe, zwłaszcza w porównaniu z tymi z roku 2014!

Dla roku 2014, gdy głosowało 22 mln osób, są tylko pełne, ostateczne dane.

Dla roku 2020 na razie są dane z gmin liczących ponad 3000 mieszkańców, w których głosowało 15,6 mln osób.

Jednak – biorąc pod uwagę oddane głosy, a nie zdobyte mandaty – tendencje są oczywiste:

W 2014 roku ugrupowania wówczas określone jako różne otrzymały 10% głosów, teraz już jako niezależne 33%!!! To pierwsza i najważniejsza zmiana!

Udział głosów partyjnych (wg podziału na frakcje parlamentarne) w 2014 r. – 90%, w tym:

  • prawica – 46,4% (w tym UD – 11,6; republikanie – 6,9; różne – 27,9%);
  • lewica – 38,2% (w tym unia – 11,4; socjaliści – 6,6; komuniści – 0,9; zieloni – 1,2; różne – 18,1);
  • skrajna prawica – 4,9% (w tym Front Narodowy – 4,75%);
  • skrajna lewica – 0,6%.

Udział głosów partyjnych (wg podziału na frakcje parlamentarne) w 2020 r. – 66,7%, w tym:

  • prawica – 24,2% (w tym UD – 2,3; republikanie – 4,7; różne – 17,2%);
  • lewica – 23,7% (w tym unia – 5,2; socjaliści – 1,8, komuniści, 1,0; różne – 15,7%);
  • centrum – 12,5% (w tym LREM Macrona – 1,7%);
  • ekolodzy – 3,3% (w tym zieloni – 2,4%);
  • skrajna prawica – 2,5% (w tym RN – 2,3%);
  • skrajna lewica – 0,5%;
  • różne – 0,3% (w tym żółte kamizelki – 0,02%...).

Dla mnie francuska lokalność zmierza ku normalności. Niezależni górą!

(apo)


POZOSTAŁE ARTYKUŁY